BUDOWNICTWO

Odbiór mieszkania od dewelopera z pomocą specjalisty

Na rynku nieruchomości jest wielu deweloperów budujących osiedla mieszkalne. Jedni deweloperzy działają na rynku od wielu lat, inni dopiero wchodzą na rynek. Standard wykonania inwestycji jest także zróżnicowany. Nawet u deweloperów z ugruntowaną pozycją na rynku zdarzają się niedoróbki.
Każdy deweloper korzysta z podwykonawców, nawet kilku na różnych etapach budowy. Wykonawstwo ich pracowników często pozostawia wiele do życzenia. Dlatego zawsze trzeba być przygotowanym do weryfikacji wykonawstwa robót. Trzeba się po prostu przygotować do protokolarnego odbioru mieszkania od dewelopera.

Samemu odebrać mieszkanie od dewelopera czy szukać pomocy specjalisty – inspektora nadzoru budowlanego.

O pomoc w wypracowaniu odpowiedzi na tak postawione pytanie, postanowiliśmy zasięgnąć opinii specjalistów. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z przedstawicielem dewelopera, który ma na swoim koncie szereg udanych inwestycji mieszkaniowych, m.in Rezydencja Okuniewska w Sulejówku. Poniżej zamieszczamy garść porad, które udało nam się zebrać w trakcie naszej rozmowy.

Wynajęcie inspektora budowlanego do pomocy przy odbiorze mieszkania od dewelopera to generalnie dość dobry pomysł. Takie usługi świadczą również często byli pracownicy deweloperów. Inżynier budowlany, inspektor nadzoru budowlanego z uprawnieniami, znający od podszewki place budowy, praktyki deweloperów, stosowane „sztuczki” oraz problemy z jakimi się borykają deweloperzy na etapie budowy, jest na wagę złota.
Odbiór mieszkania to bardzo ważny moment. Od daty podpisania protokołu odbioru biegną istotne terminy w perspektywie umowy kupna – sprzedaży – gwarancji i rękojmi. Tylko te uwagi, wady, usterki, które zapisane zostaną w protokole odbioru, będą respektowane przez dewelopera i tylko te będzie on usuwał. To, co zostało powiedziane, ale niezapisane w protokole odbioru mieszkania, nie będzie respektowane przez wykonawców robót budowlanych, a także przez samego dewelopera.
Koszt wynajęcia inspektora budowlanego wynosi przeważnie od 200 do 300 zł. Jeśli w jednym terminie kilku sąsiadów będzie chciało skorzystać z pomocy tego samego fachowca, wtedy jednostkowy koszt usługi dla każdego z nich powinien być niższy.
Na odbiór trzeba zarezerwować przynajmniej półtorej godziny dla mieszkania o powierzchni ok. 40 m2. Nie wolno się spieszyć, ani nie można pozwolić się nikomu pospieszać.
Potrzebne będzie kilka sprzętów:

  • poziomica – im dłuższa tym lepsza,
  • kątownik,
  • dalmierz,
  • wilgotnościomierz,
  • drabina.

Na odbiór mieszkania bierzemy ze sobą także opis standardu wykończenia mieszkania. Powinien on także stać się załącznikiem do umowy.

Co sprawdzamy podczas odbioru mieszkania od dewelopera?

  • metraż – czy zgadza się z planem mieszkania i umową,
  • drzwi – regulacja, zawiasy, zamki, okleinę, czy nie mają uszkodzeń,
  • czy działa domofon i dzwonek,
  • czy kąty miedzy ścianami są proste,
  • czy ściany nie mają odchylenia od pionu,
  • sprawdzamy poziom podłóg,
  • czy sprawnie działa wentylacja w kuchni i łazience,
  • czy jest prąd w gniazdkach,
  • czy kaloryfery działają,
  • czy w mieszkaniu są łącza wody, prądu – zgodnie z planem mieszkania,
  • czy ściany są suche, gładkie i nie odchodzi od nich tynk,
  • dokładnie oglądamy okna i framugi – szukamy uszkodzeń, bąbli
  • szyby – szukamy rys, pęknięć,
  • sprawdzamy balkon i wylewkę, – jakość wykonania i czy jest odpowiedni spad, barierki, czy nie rdzewieją śruby.

Na koniec sprawdzamy czy otrzymaliśmy wszystkie klucze wymienione w protokole, piloty, instrukcje. Z uwagą czytamy cały protokół, poprawiamy kwestie, z którymi się nie zgadzamy, doprecyzowujemy. Dopiero na końcu podpisujemy sam protokół. Potem monitorujemy usuwanie usterek wylistowanych w protokole odbioru mieszkania, wnosimy uwagi, sprawdzamy jakość poprawek. Dopiero, gdy wszystkie usterki zostaną usunięte – swoim podpisem na protokole odbioru mieszkania od dewelopera potwierdzamy ten fakt.
Nie zostawiamy nic na później, nawet wtedy gdy przedstawiciel dewelopera będzie nas przekonywał, że poprawki wykona na pewno po podpisaniu protokołu. Kierujemy się zasadą ograniczonego zaufania.